Śmieci nie z tej Ziemi. Co dzieje się z odpadami w kosmosie?
O tym co zrobić, by produkować mniej odpadów pisaliśmy już nieraz. Jednak nie tylko ilość odpadów, które na co dzień powstają w naszych domach jest problemem. Również śmieci w kosmosie stanowią wyzwanie, z którym niełatwo sobie poradzić.
O tym co zrobić, by produkować mniej odpadów pisaliśmy już nieraz. Jednak nie tylko ilość odpadów, które na co dzień powstają w naszych domach jest problemem. Również śmieci w kosmosie stanowią wyzwanie, z którym niełatwo sobie poradzić.

Jakie odpady można znaleźć w przestrzeni kosmicznej?
O kosmicznych odpadach mówimy, gdy znajdują się w przestrzeni kosmicznej, są stworzone przez człowieka, ale już nie pełnią żadnej funkcji. To jednak nie tylko nieaktywne sondy, satelity czy części rakiet. Nawet odprysk lakieru jest odpadem, który przy prędkości około 28 000 km/h, stanowi zagrożenie dla innych obiektów w kosmosie.
Co dzieje się z niepotrzebnymi obiektami w kosmosie?
Obiekty znajdujące się na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO) są powoli wyhamowywane przez szczątkową atmosferę. Wówczas obniżają swój lot, aż w końcu wchodzą w gęste warstwy atmosfery. Większość drobnych elementów spala się całkowicie w wyniku tarcia. Większe obiekty (jak stacje kosmiczne czy duże satelity) są celowo kierowane tak, by ich resztki spadły do Punktu Nemo na Oceanie Spokojnym – miejsca najbardziej oddalonego od jakiegokolwiek lądu.
Satelity geostacjonarne (te zawieszone bardzo wysoko, ok. 36 000 km nad Ziemią) mają za daleko do atmosfery, by mogły spłonąć. Zamiast sprowadzać je na dół, zużywają one resztkę paliwa, by odlecieć jeszcze wyżej (o ok. 300 km) na tzw. orbitę cmentarną.

Jakie niebezpieczeństwa mogą generować kosmiczne śmieci?
Według szacunków obecnie na orbicie ziemskiej krąży ponad 170 milionów sztuk odpadów (o wielkości większej niż 1mm). Nawet niewielki odpad mógłby uszkodzić działające satelity czy stacje kosmiczne, a przy zderzeniu z innym odpadem spowodowałby reakcję łańcuchową. Mówimy wówczas o efekcie Kesslera: jeden śmieć trafia w drugi, tworząc tysiące nowych odłamków, które niszczą kolejne obiekty, a w efekcie mogą doprowadzić do całkowitego zablokowania dostępu do orbity.
Did you know that.
Kosmiczne śmieci znajdują się także na Marsie oraz Księżycu. Na Czerwonej Planecie zalegają szczątki osłon termicznych, spadochronów oraz nieaktywne lądowniki. Księżyc moglibyśmy nazwać największym pozaziemskim składowiskiem. Znajduje się tam ponad 200 ton obiektów: od porzuconych łazików, lądowników czy, flag, aż po kamery i worki z odchodami astronautów z misji Apollo.
Jak pozbyć się niechcianych kosmicznych odpadów?
Pozbycie się kosmicznych śmieci jest ogromnie trudne. By poradzić sobie z problemem kluczowe znaczenie ma współpraca międzynarodowa. Przykładem takiej inicjatywy jest ClearSpace-1 – projekt Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Jego celem jest przechwycenie i usunięcie z orbity dużego fragmentu rakiety za pomocą zaprojektowanego satelity.
Inżynierowie testują też inne technologie, takie jak kosmiczne harpuny czy sieci do wyłapywania satelitów. Kluczowe jest również wprowadzenie odpowiednich regulacji prawnych, które zobowiązywałaby operatorów do planowania deorbitacji (kontrolowanego wejścia w atmosferę ziemską) każdego urządzenia jeszcze przed jego wysłaniem w górę.

Dlaczego powinno nas to obchodzić?
Warto pamiętać, że problem ten, mimo, że pozornie odległy to dotyczy każdego z nas. Systemy GPS, prognozy pogody czy łączność satelitarna nie byłyby możliwa bez bezpiecznej przestrzeni wokół planety. Jeśli zaśmiecenie orbity przekroczy punkt krytyczny, wówczas loty w kosmos mogą stać się niemożliwe przez setki lat.